Pierwsze dni po rozstaniu: jak je przetrwać i stanąć na nogi?

pierwsze dni po rozstaniu
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on whatsapp

Pierwsze dni po rozstaniu upływają pod znakiem bólu, cierpienia, tęsknoty i beznadziei. Szczególnie mam tu na myśli osoby, które zostały porzucone przez swoich partnerów. Trudno jest znaleźć choć jedną pozytywną myśl, której można by się uczepić na dłużej.

Zastanawiamy się, czy już zawsze tak będzie, a jeśli nie, to chociaż jak długo. I czy mamy wpływ na to, by cierpienie nie działało na nas tak destrukcyjnie? Ile etapów jeszcze przed nami, by wrócić do normalnego stanu?

W dzisiejszym wpisie wyjaśnimy, czym się charakteryzują pierwsze dni po rozstaniu i przez jakie fazy się przechodzi, ale co ważniejsze, powiemy także, co zrobić, by stanąć na nogi po rozstaniu. Dowiesz się, co zrobić w pierwszych dniach, by rekonwalescencja twojego złamanego serca obrała właściwy kierunek, oraz co się może zmienić już miesiąc po rozstaniu.

Zanim zaczniemy, zrób krótki, bezpłatny test online. Pomoże ci zweryfikować twoją kondycję po rozstaniu. Oceń stan swoich uczuć i myśli, by dostosować odpowiednie działania. Kliknij poniżej:

Jak radzisz sobie z zawodem miłosnym?

Pierwsze dni po rozstaniu: samopoczucie

Choć mówiąc o pierwszych dniach po rozstaniu, mamy na myśli naprawdę krótki okres, to cechuje go ogromna zmienność. A zmienność ta powoduje, że czujemy się jeszcze silniej targani we wszystkie strony. W tym krótkim czasie jesteśmy na emocjonalnym rollercoasterze i wbrew pozorom momenty rozpaczy mogą przeplatać się z chwilami pozornej poprawy samopoczucia.

Na samym początku jest szok – często nawet jeśli przeczuwamy, że coś się święci. Nie dociera do nas, że to, co jeszcze parę dni temu braliśmy za pewnik, nagle przestaje istnieć, a my nic nie możemy z tym zrobić. To uczucie przypomina kolizję: zanim zaczniemy się załamywać i stresować wypadkiem, jesteśmy w szoku.

W międzyczasie może pojawić się również wyparcie. Nasz umysł bowiem wzbrania się przez konfrontacją z tym, co nas spotkało. W głębi wiemy bowiem, że to pociągnie za sobą serię negatywnych, bardzo nieprzyjemnych emocji.

Krótko po tym mimo wszystko dopadają nas wszystkie skrajne uczucia takie jak rozpacz, złość, żal, rozczarowanie, smutek, lęk oraz poczucie winy. W zależności od temperamentu znów możemy starać się te emocje tłumić i wypierać, udając sami przed sobą, że jest już lepiej.

Po pewnym czasie jednak ból się zmienia. Z napadowego i intensywnego, zamienia się w ciągły i doskwierający. Nasz stan emocjonalny coraz bardziej zdominowany zostaje przez uczucie tęsknoty i dojmującej samotności. Smutek i beznadzieja mogą szybko doprowadzić nas na skraj depresji, ale nie musi tak być. Przekonasz się o tym, czytając dalej.

Jak stanąć na nogi po rozstaniu?

Zobaczmy zatem, co po kolei można zrobić, by odzyskać dobre samopoczucie po rozstaniu. Oczywiście, będzie to wymagało od ciebie pracy i cierpliwości. Ale z całą pewnością możesz (a nawet powinieneś!) rozpocząć ten proces już w pierwszych dniach po rozstaniu.

Poza lekturą poniższych porad zachęcam cię do zajrzenia do e-booka „Nowy Początek Po Zawodzie Miłosnym” – jedynym takim poradniku, który krok po kroku przeprowadzi cię przez wszystkie etapy po rozstaniu. I to od pierwszego dnia, kiedy jesteś w szoku i kompletnym dołku, do dnia, w którym w pełni staniesz na nogi, w gotowości na nowe wyzwania i być może nową miłość.

Znajdziesz w nim też wiele praktycznych ćwiczeń, które pozwolą ci uporządkować myśli oraz zrozumieć i odreagować emocje. Kliknij poniżej, by zapoznać się z jego zawartością:

Odkryj metodę i najlepsze techniki, żeby przestać cierpieć z miłości, szybko zapomnieć o ex i zbudować sobie cudowne życie.

1. Konfrontacja i akceptacja

Znajdujemy się na samym początku twojej drogi do posklejania złamanego serca. Ponieważ pierwsze dni po rozstaniu charakteryzuje szok, wypieranie i silny lęk, musimy zacząć od rozprawienia się właśnie z nimi. Dlatego musisz skonfrontować się z rzeczywistością, by następnie zaakceptować zaistniałą sytuację.

Nie wypieraj tego, co się stało, ale przyjmij to do wiadomości. Jednocześnie pamiętaj, że to zupełnie normalne, że się boisz, co teraz będzie, że czujesz, że straciłeś grunt pod nogami. Pozostajesz jednak sobą, tyle tylko, że zmieniła się rzeczywistość, w której się znajdujesz. Jest ona trudna, ale ze względu na twoje emocje – poza tym nic ci nie grozi.

Akceptacja rozstania nie jest prosta, ale spróbuj w pełni świadomie przyjąć fakt, że nie jesteście już razem. To dla ciebie przykre i bolesne, ale tak się stało. Twoje życie się na tym nie kończy – zamknął się po prostu jeden ważny rozdział, ale to nie znaczy, że kolejny nie zostanie otwarty.

2. Praca nad emocjami

Jeśli nadal cierpisz po rozstaniu, odczuwasz złość i smutek, płaczesz, masz poczucie winy i nie radzisz sobie z emocjami – to znak, że jeszcze musisz dać sobie czas na ich przepracowanie. I tak, nie ma nic dziwnego w tym, że nie wiesz, jak się za to zabrać. Przedstawię ci natomiast kilka sposobów.

3 tygodnie po rozstaniu

Dobrze jest rejestrować swoje negatywne emocje, które pewnie dopadają cię w towarzystwie różnych natrętnych myśli w ciągu dnia, a jeszcze silniej wieczorem. Możesz po prostu sobie uświadomić ich obecność i nazwać je albo nawet zapisywać w dzienniku. Zastanów się, skąd się biorą, co je prowokuje, a także znajdź dla nich przeciwieństwo.

Pomyśl, co możesz zrobić, by czuć przeciwieństwo tych negatywnych odczuć. Co sprawia, że odczuwasz radość zamiast smutku? Zabawa z psem? W takim razie zrób to! Zobacz, jak negatywne emocje odchodzą, wracają i znowu odchodzą, i przekonaj się, że masz na to wpływ.

3. Praca nad tożsamością i przestrzenią

Wiele osób po rozpadzie związku, zwłaszcza wieloletniego, ma poczucie, że ktoś pozbawił je tożsamości, a nawet ich dotychczasowego życia. Zdezorientowaniu i braku celu towarzyszy uczucie pustki. Nie chodzi bowiem tylko o to, że jesteśmy sami, że nie ma już przy nas tej osoby. Nasze życie wywróciło się do góry nogami: nie ma tego wspólnie spędzanego czasu, wspólnych spraw, czasami odchodzą też wspólni znajomi.

Możesz mieć potrzebę pracy nad swoją tożsamością i otaczającą przestrzenią, by znów poczuć się w niej dobrze i zbliżyć się do własnego „Ja”. Prawda jest taka, że byłeś/aś sobą przed tym związkiem i rozstanie niczego ci z tego nie odbiera.

Zastanów się, co lubisz robić, co ci sprawiało przyjemność, z czym się dobrze czujesz. Może zechcesz wrócić do dawnej aktywności, którą porzuciłeś w przeszłości? A może odświeżysz kontakty ze starymi znajomymi? A może zmienisz wystrój mieszkania i swoją garderobę? To brzmi banalnie, ale takie ruchy pozwolą ci na dostrzeżenie również wielu szans…

4. Dostrzeżenie szans

Perspektywa bycia samemu na pewno nie wydaje ci się teraz kolorowa. Ale to nie jest tak, że twoje szczęście jest zależne wyłącznie od obecności drugiej osoby. Powiem więcej: tak być stanowczo nie powinno! Nie zamykaj się na szanse, jakie wciąż są przed tobą i których być może w innym przypadku by nie było.

Zastanów się i spróbuj wymienić rzeczy, które możesz robić dzięki temu, że jesteś teraz singlem lub singielką. Chodzenie do klubów ze znajomymi? Wyprowadzka do innego kraju na kilka miesięcy? A może przygarnięcie kota, na którego sierść partner miał uczulenie?

miesiąc po rozstaniu

To rzecz jasna tylko kilka przykładów. Ale zwróć uwagę, że tak naprawdę po odejściu tej osoby żadne drzwi się przed tobą nie zamykają, a wiele z nich się otwiera. Spróbuj odnaleźć w tym źródło swojego szczęścia, satysfakcji i dobrego samopoczucia ze sobą.

5. Wykorzystanie potencjału

Kiedy już wiesz, że nowa sytuacja, choć początkowo trudna, może być dla ciebie źródłem szans, zacznij wykorzystywać ten dany ci potencjał. Wypełnij swój czas i przestrzeń rzeczami, osobami i aktywnościami, które są dla ciebie wartościowe i dobrze na ciebie wpływają. Korzystaj z tych wspomnianych otwartych drzwi, by sięgać po nowe doświadczenia lub te, które dotychczas były na drugim planie.

Zamiast rozpamiętywać w nieskończoność tamten związek, zastanów się nad swoim miejscem w świecie. A potem zobacz, czy przypadkiem nie ma już kogoś w twoim otoczeniu, kto chciałby zająć miejsce tuż obok ciebie.

Rozpisz w kalendarzu plany na najbliższy czas. Poumawiaj się ze znajomymi, bierz udział w publicznych wydarzeniach. Z dużym prawdopodobieństwem właśnie teraz, kiedy jesteś sam/a, masz większą motywację, by ruszyć się z domu i odkrywać świat.

Dodatkowo chcę ci powiedzieć, że przez ten cały czas możesz korzystać z naszego darmowego, mailowego wsparcia. Wystarczy zapisać się w poniższym formularzu, by otrzymywać na swoją skrzynkę cenne porady i słowa otuchy. Gdy staniesz na nogi, możesz zrezygnować z maili 😉

Uzyskaj Dostęp Do Bezpłatnej Serii Maili, Które Pomogą Ci Przestać Cierpieć i Uleczyć Twoje Złamane Serce

Pierwsze dni po rozstaniu: co jest najważniejsze?

Zbliżając się powoli do końca tego wpisu, wróćmy na moment do głównego tematu, jakim są pierwsze dni po rozstaniu. Wiesz już, jakie kroki musisz wykonać, by stopniowo zacząć czuć się lepiej po rozpadzie związku. Równie ważne jest jednak, co zrobisz naprawdę w krótkim czasie, bezpośrednio po rozstaniu.

Te pierwsze dni mogą okazać się decydujące: albo wejdziesz na ścieżkę rozwoju, która pozwoli ci stanąć na nogi i wzmocnić się psychicznie i emocjonalnie, albo będziesz pogrążać się w coraz większym dołku, aż nim się obejrzysz, skończysz z depresją.

Pamiętaj zatem, że mimo że dajesz sobie czas na przeżywanie cierpienia i tęsknoty (masz do tego prawo!), to od początku musisz zdawać sobie sprawę z tego, że ten etap w końcu będzie musiał przeminąć. I to od ciebie przede wszystkim zależy, czy i jak szybko przeminie.

Gdy więc czujesz, że dopadają cię natrętne myśli i negatywne emocje, przyjmij je, ale pozwól im też odpłynąć. Choć nie należy ich tłumić na siłę, nigdy ich w sobie nie pielęgnuj, bo to nie pozwoli ci ruszyć z miejsca. I w efekcie twoje samopoczucie z pierwszym dni po rozstaniu rozciągnie się w czasie na długie miesiące.

Miesiąc po rozstaniu: co się zmienia?

Jak przeczytasz w tym wpisie, zwykle na pełne odkochanie się i powrót do „normalności” potrzeba trzech miesięcy. To nie znaczy jednak, że przed upływem tego czasu nic się nie zmienia. Wręcz przeciwnie.

Już miesiąc, a nawet 3 tygodnie po rozstaniu możesz zacząć odczuwać znaczące zmiany. Pod warunkiem, że starasz się wcielać w życie porady, które zostały zawarte w tym artykule.

Zauważysz, że coraz rzadziej rozpamiętujesz swój związek i nie odczuwasz stałej tęsknoty, a jedynie od czasu do czasu nachodzą cię momenty nostalgii. Zaczniesz też przenosić swoją uwagę na inne elementy twojego życia i dostrzegać tam coś, co być może bardziej cię zainteresuje niż całodniowe chlipanie w poduszkę.

Poza tym zaczniesz też coraz świadomiej akceptować to, co się stało, i szukać pozytywów. Przyznasz przed sobą, że jest ci trudno, ale dasz sobie radę, bo z każdym dniem jest odrobinę lżej. Na zakończony związek będziesz natomiast patrzeć z coraz większym dystansem, częściej zauważając jego wady, a nawet uświadamiając sobie, że chyba nie chciałbyś do niego wracać.

Cierpisz i marzysz, żeby znaleźć się na wyżej opisanym etapie jak najszybciej? W takim razie sięgnij po „Nowy Początek Po Zawodzie Miłosnym” i zdecyduj, czy chcesz pogrążać się w rozpaczy, czy wykorzystać to doświadczenie, by stać się szczęśliwszym człowiekiem. Kliknij poniżej:

Odkryj metodę i najlepsze techniki, żeby przestać cierpieć z miłości, szybko zapomnieć o ex i zbudować sobie cudowne życie.

5/5 - (1 vote)
Rozwój Do Potęgi
Rozwój Do Potęgi
Rozwój Do Potęgi to blog poświęcony rozwojowi osobistemu, psychologii i relacjom partnerskim. Jesteśmy także autorami cenionych poradników poświęconych tej tematyce. Wszystkie nasze e-booki dostępne są na tej stronie.